Polski kryminał osiedlowy, czyli o „Osiedlu marzeń” Chmielarza

„Wreszcie nadszedł czas, żeby zadać sobie dwa pytania, od których do teraz udawało mu się bardzo skutecznie uciekać. Pierwsze brzmiało: co zrobić z ciałem w wannie? Drugie, znacznie trudniejsze co zrobić z tymi trzema ciągle żywymi dupkami?”. A tych ciał w wannie może być więcej. Jest też leżące w kałuży krwi ciało Zuzanny   studentki wynajmującej jedno z mieszkań na warszawskim Osiedlu Zielone Marzenie. Nóż, który sterczy z ciała pozostawiła Switłana, Ukrainka zatrudniona na osiedlu do prac porządkowych. Praca na czarno, ale nie ma co narzekać. Tylko teraz trzeba gdzieś zwiać, by nikt jej o nic nie posądził. Co prawda osiedle Zielone Marzenie jest jednym z tych lepszych, prestiżowych, ale ochrona na szczęście wszędzie działa podobnie. I wszyscy mają coś do ukrycia.

Komisarz Jakub Mortka przyjechał na miejsce zbrodni prywatnym samochodem i już tego pożałował. Nie dość, że odciągają go od pracy bzdurnymi pretensjami, że zastawił wyjazd mieszkańcom osiedla, to jeszcze jeden z nich staranował jego auto. Nikt nie szanuje pracy stołecznej policji! Miał farta, że do pomocy wyznaczyli mu Suchą. Konkretna z niej babka, więc może szybko załatwią sprawę. Niestety ani ochroniarz, ani administrator nie garną się do pomocy, niewiele można się również dowiedzieć od Piotra Celtyckiego, byłego polityka i właściciela mieszkania, które wynajmowała Zuza z koleżankami. Tymi ostatnimi popełnione morderstwo nieco wstrząsnęło, ale w sumie żadne to koleżanki  ot, mieszkały razem. Niewiele wiedzą; podobnie jak chłopak Zuzy, Aleks. Niestety Zuza przed śmiercią została zgwałcona. Coś jest tutaj zdecydowanie nie tak! Za dużo osób pozornie niezamieszanych w sprawę zaczyna pokątne konszachty. Mieszko, który nachodzi Celtyckiego, Celtycki, który odwiedza ochroniarza, współlokatorzy Aleksa, u których Zuza zostawiła kontrowersyjne materiały. A na dokładkę Borzestowski, warszawski gangster, który kontaktuje się z Mortką. Obok tego jeszcze wątek Kochana rozwiązującego stare niewyjaśnione policyjne sprawy. Zdecydowanie za dużo chaosu.

for-example-novy-222800_960_720
CC0 Public Domain

W Osiedlu marzeń rzeczywiście dzieje się sporo, a zabójstwo studentki wydaje się być tylko pretekstem do ujawnienia większych afer i niebezpiecznych powiązań. Tylko w zasadzie nie do końca wiadomo… jakich. Niby rozchodzi się o narkotyki, seks, politykę i mafię. Wszystko to jednak przedstawione zostało bardzo pobieżnie i enigmatycznie. Gangster, który pojawia się w książce, w zasadzie nie robi nic jest i tyle. Nasyła ludzi. Tajemnicze telefony typu: „zaraz ktoś do pani przyjedzie i się tym zajmie”, przy czym nie wiadomo kto i czym ma się zająć, trochę bawią. Sprawa niby dotyczy materiałów, które zdobyła Zuza, ale co to za materiały, można sobie jedynie zgadywać. Chmielarz podsuwa nam tematy i całkiem nieźle o nich opowiada, ale potem krzyczy: „stop! wstęp wzbroniony!”. I mimo wszystko to jest fajne, bo powieść jest nieprzegadana, wartka i zatrzymuje przy sobie do ostatniej strony. Chmielarz nie sili się na żadne naśladownictwo, nie próbuje prześcignąć skandynawskich kolegów po fachu. Tworzy prawdziwie polski, OSIEDLOWY kryminał. Jego bohaterowie są zwyczajni, mało wymiarowi, ale sympatyczni, choć postać Jakuba Mortki (choćby w porównaniu do Szackiego, którego wykreował Miłoszewski) wydaje się pozbawiona wyraźnych konturów, niekompletna i trochę nijaka. Chmielarz usiłuje nadać jej określonego tonu, ale czuje się dziwny dysonans pomiędzy tymi staraniami a efektem końcowym. Bardziej charakterystyczna jest za to postać aspirant Suchockiej. Ta jednak kojarzy się z Klementyną Kopp od Puzyńskiej i bardzo wiele na tym traci. Myślę, że Chmielarz podobnie jak do swoich tematów, podchodzi i do bohaterów powierzchownie, ogólnikowo, może trochę naprędce. To jednak nie ujmuje mu pisarskiego talentu. Osiedle marzeń cechują płynność stylu, namysł i logika, a to doskonała podbudowa do dobrej całości.


518433-352x500Osiedle marzeń
Wojciech Chmielarz
Wydawnictwo Czarne
Rok wyd. 2016
s. 368

Moja ocena:
4

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s